13.11.2010 :: 21:34
t.Love" Słucham Lou Reed'a, płyty New York
Kocham Cię jak nigdy dotąd
Coś się zmieniło bez wątpienia
Znów mamy sobie coś do powiedzenia. "
:)
Komentuj (1)
26.10.2010 :: 14:09
Słów kilka o tym jakie są skutki planowaniaWięc miałam cały swój misterny plan. Długo go obmyślałam. Było wiele szczegółów i w gruncie rzeczy niektóre detale zostały niedopracowane. A kiedy nadchodziły, stawały się, to szłam na żywioł, spontanicznie i niewiele się nad tym zastanawiając.
Więc miałam ten cały mój plan. Pewnie byś się zdziwił od jak dawna wprowadzam go w życie. Ciekawi mnie, co byś o tym sądził, gdybyś tylko wiedział.
Chyba lepiej, że nie wiesz ;)
Nie zawsze szło po mojej myśli. Albo inaczej- nie zawsze ja trzymałam się planu. Bywało, że zapominałam o nim na jakiś czas i bawiłam się na swój sposób.
A potem znów się gdzieś pojawiałam i po cichu drążyłam skałę, tak powoli, by skała tego nie poczuła. Moją domeną była cierpliwość i wytrwałość.
Więc miałam ten swój cholerny plan. Bo chciałam sobie udowodnić, że potrafię! Że dam radę. Bo kilka osób mówiło o Tobie źle za Twoimi plecami. Bo byłeś niby święty. Niby nienaruszalny jak Dolina Rospudy. Bo była też i taka, która próbowała. A ja zawsze myślałam, że to ona byłaby dla Ciebie idealna. Bo chciałam sobie to udowodnić, że to ja będę dla Ciebie idealna.
I nagle BUM! Rybka połknęła haczyk! A ja powoli ciągnęłam za kołowrotek, żeby rybka się nie spłoszyła i nie wypięła. I cieszyłam się ze zdobyczy, jak każdy wędkarz z udanego połowu. I tak jak wędkarz bardziej ucieszy się z dużego szczupaka, niż z ławicy płotek, tak i ja byłam z siebie zadowolona. Złapałam swojego szczupaka. To była moja i tylko moja duma, nikt o tym nie wiedział.
A potem zastanawiałam się co z tym wszystkim zrobić. Za późno już było na wypuszczenie szczupaka, bo oswoił się ze swoim ukrywanym łowcą. Trochę konsternacji w tym wszystkim. Ale postanowiłam spróbować. Człowiek uczy się na błędach, a ja już kiedyś zrobiłam coś podobnego. Tym razem chciałam tego uniknąć- a nuż się uda?
Pytania: czy na pewno tego chcę? Czy sam fakt cienia wątpliwości nie przekreśla z góry wszystkiego?
I trwałam. Plan zrealizowany, wypełniony, pieczątka, dziękuję, do widzenia.
Masz babo placek. A raczej piwo. No to je pij.
I piłam. Piłam, piłam, aż się upiłam. Bladź.
Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma!
I tyle z mojego planowania. Bo miało wyjść po mojemu, wrednie i chamsko (no tak, w końcu miłości się nie planuje, nie?) . Tylko dla mojej własnej ambicji. Nie uwzględniałam w tym planie niczyich uczuć poza moimi. Mojej nienasyconej chęci sprawdzenia się w roli innej niż wszystkie. I cóż. Sprawdziłam się.
I pokonałam się sama.
Bo ty wziąłeś moje serce w jasyr. I gdy jestem daleko, to czuję jak arkan, którym je związałeś, szarpie i ciągnie boleśnie. Zrobiłeś ze mnie niewolnicę, właśnie Ty.
Bo to ja chcę być przy Tobie jak najczęściej, bo dla Ciebie mogę zrobić wszystko. I tylko cieszę się, że na prawdę odwzajemniłeś moje uczucia. Czy też raczej, dałeś mi je, bym ja mogła je odwzajemnić. I cieszę się, że pozwoliłeś mi się zmienić. Choć to czasem wciąż trwająca walka z samą sobą. I cieszę się, że nie wiesz, że dla mnie to sprawa około dwuletnia i dlaczego tak wyszło, bo być może byś mi nie zaufał już więcej.
Wspomniałam coś o arkanie?
To trzymaj mocno i nie puszczaj!
Komentuj (0)
20.10.2010 :: 13:22
Tak! Zostań z nią, proszę
Nie możesz bez żalu
teraz odejść...
Pewnie nie zauważyłeś, ale właśnie tej piosenki wtedy słuchaliśmy. A raczej tylko ja ją słyszałam, ty nie zwracasz uwagi na muzykę. Dziwny zbieg okoliczności. Może gdybyś usłyszał, inaczej by się skończył ten dzień.
Minie dużo czasu nim Ciebie zrozumiem. Twoje motywy postępowania czasmi są sprzeczne z całym moim logicznym myśleniem. Ciebie też trzeba otworzyć, to nie tylko mój problem.
Ale, trzymajmy się razem
Ale, kochanie, damy radę!
Jest tyle rzeczy, które chciałabym Ci powiedzieć. Ale nie mogę. Jeszcze nie. Musi minąć trochę czasu, a później Ci wszystko opowiem. I chcę żebyś mi nie przerywał, bo to będzie długa opowieść. I tylko mam nadzieję, że dalej będziesz mnie kochał.
Wszyscy, którzy kiedyś byliście. Mówię do was, byłych i do was, niedoszłych. Zawsze pamiętam. Czasami mniej, a czasami bardziej. Tak jak bywało lepiej i bywało gorzej. Teraz nie chcę już pamiętać tego, co poszło nie tak. Widocznie właśnie tak miało być. Zachowam was w ciepłych wspomnieniach i zawsze będziecie częścią mnie.
Komentuj (0)
17.09.2010 :: 14:07
bumStwierdziłam właśnie, że dawno mnie tu nie było. Poszperałam sobie w moich linkach i okazało się, że większość z nich jest już nieaktywna. Ludzie pousuwali swoje blogi. Tylko jakieś niedobitki zostały :P
Sama jestem takim niedobitkiem, chociaż już tylko dorywczo coś tu piszę, z resztą bez większego polotu.
Jakoś się to wszystko układa. Słowo "jakoś" zazwyczaj oznacza, że nie jest ani źle, ani dobrze- i w takim właśnie kontekście je napisałam.
Są chwile, kiedy jest na prawdę dobrze. Są też chwile, kiedy bywam zła. I może tak to właśnie ma wyglądać. W końcu nigdy nie jest jak w bajce. Po to są bajki, żeby namącić małym dziewczynkom w głowach. A w życiu wygląda całkiem inaczej. Chociaż to "inaczej" wcale nie znaczy źle.
Dużo się uczę. Miałam wiele zaległości w tym temacie ;) I sama też potrafię czegoś nauczyć. Myślę, że to dobry układ.
Swoją drogą muszę jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Myślałam, że bycie z kimś jest prostsze. Ale chyba potrzeba trochę czasu, by zaakceptować wszystkie wady.
A tym razem nie mam zamiaru poddawać się tak szybko!
Komentuj (1)
11.02.2010 :: 14:32
tłusty czwartekJem pączki i nie przejmuję się tym, że to bomba kaloryczna.
A dlaczego?
W zasadzie to nie wiem. Coś się zmieniło i chcę, żeby ten stan trwał wiecznie.
Póki co jestem szczęśliwa :)
Zero presji
Siedzimy, gadamy i tak właściwie to nic się nie dzieje, ale przecież jest dobrze.
Powoooli
Zobaczymy do czego to zmierza :)
Bo możesz znać kogoś 5 lat, a tak na prawdę to niewiele o nim wiedzieć.
A warto wiedzieć i poznawać lepiej.
Komentuj (3)
07.11.2009 :: 17:35
NocZadziwiające
Mistyczne
Tajemnicze
Romantyczne
Bolesne
Piękne
...jest to, że w nocy możemy patrzeć na ten sam księżyc, mimo że jesteś tak daleko.
Komentuj (1)
20.10.2009 :: 20:07
List do NiewysłanychWiesz, kiedy nie mogę zasnąć, przykładam dłonie do zimnej ściany. I leżę tak, jest ciemno. Myślę co mógłbyś w tej chwili robić. Czy już śpisz? Może pijesz piwo z kolegami? Zamykam oczy i wołam Ciebie w myślach. Zawsze liczę na to, że jakimś cudem odpowiesz. Zawsze się mylę. Nigdy nie usłyszę Twojego głosu. Jesteś już tylko w moich wspomnieniach. A wspominam każdą chwilę spędzoną z Tobą. Przypominam sobie każde Twoje słowo, każde Twoje zdanie. I w mojej głowie układają się najpiękniejsze melodie jakie znam. Są dopełnieniem Twojego obrazu.
To wcale mi nie pomaga zasnąć. Nie mogę przestać myśleć. Wspomnienia są słodkie, lecz jednocześnie bolą. To coś jak masochizm, sprawia jakąś dziką przyjemność.
Czasami płaczę. Muszę pogodzić się z brakiem Ciebie i to sprawia mi największy ból.
Pora na dobranoc. Tylko tak bardzo chciałabym usłyszeć jak mówisz: Jakoś sobie poradzimy.
Komentuj (0)
26.08.2009 :: 19:08
kielichCo u mnie opowie pani Gorycz:
Wish You Were Here i Jakos Sobie Poradzimy to...
(werble)
Prawda?
czy...
Gówno?
Odpowiedź brzmi...
(werble)
GÓWNO PRAWDA!
And the Oscar goes to...
(fanfara)
miss Tamika!
A Ty masz i pij, pij do dna ten kielich goryczy!
Komentuj (2)
07.07.2009 :: 21:59
Przyjechałam pociągiem relacji Północ - Wschód. Wysiadłam na peronie i zobaczyłam tłum ludzi, gnających gdzieś w pośpiechu nie wiadomo po co.
A ja byłam jedną z nich.
Przyjechałeś pociągiem relacji Południe - Północ. I wysiadłeś na peronie, na którym tłum ludzi gnał gdzieś w pośpiechu nie wiadomo po co.
A Ty byłeś jednym z nich.
Traf chciał, że to był ten sam peron.
I zobaczyliśmy siebie, a tłum powoli zniknął, czas się zatrzymał. W głośnikach niewyraźne głosy spikerów zmieniły się w delikatną muzykę. I oboje rozpoznaliśmy ją i utonęliśmy w niej. Bo to "Wish You Were Here" wróżyło nam przyszłość.
I oboje już wiedzieliśmy, że wszystko było proste, zanim stało się trudne.
A to była tylko chwila
Powiedz mi, czy potrafisz porzucić swój pociąg?
Czy potrafimy złapać się za ręce i wsiąść razem do innego, i po prostu odjechać?
Ten pociąg będzie na nas czekał. I może kiedyś oboje się w nim znajdziemy.
A wtedy powiemy, że wszystko było trudne zanim stało się proste.
Komentuj (1)
26.06.2009 :: 01:04
Dziś na smutnoRadością i smutkiem będę
Wdzięcznością i rozczarowaniem
Żalem, szaleństwem i bólem
Tańcem i śpiewem głęboką nocą
Buntem i wielką pokorą
I silna jestem i tak bezbronna
W bezdennej rozpaczy i czystej euforii
Gdy widzę Ciebie...
... a ja muszę odejść...
I kiedy do Ciebie przyjdę
Nie mów już nic
Ukołysz mnie w spokoju swym
Jak noc co tuli milion gwiazd
I kiedy zgasną wszystkie światła
Niech oczy Twe rozjaśnią mrok
Latarnią będąc wskażą drogę
Ja pójdę ścieżką ich promieni
By nigdy "nikt" i "nic"
Nawet gdy morze nas rozdzieli
Komentuj (0)
20.03.2009 :: 14:49
Uśmiechu trochęWcale nie jest lepiej. W całym tzw. "midzyczasie", kiedy się nie uczę i nie śpię, rozmyślam sobie jak to wszystko mi się naraz spieprzyło. No, dokładnie, spieprzyło.
Ale kiedy w tym tzw. "międzyczasie", paląc fajkę, zawinięta w koc (bo zimno), spotykasz pewną osobę. Osobę w sumie nic dla Ciebie nie znaczącą. Ot, tylko na "cześć" i pod tytułem "znamy się tylko z widzenia". I kiedy spotykasz tę osobę, a ona mówi Ci zwyczajne "cześć", ale przy tym uśmiecha się tak szczerze i szeroko, to jakby słoneczko skierowało do Ciebie swój jeden ciepły promyk :)
Warto się cieszyć takimi głupotkami i choć kolega poszedł dalej (i nawet pewnie nie rozmyśla o tym w ten sposób jak ja), to zawsze mamy jakiś pozytyw w tym tzw. "międzyczasie"
;)
Komentuj (2)
24.02.2009 :: 15:49
bzdurosA tak sobie siedzę i rozkminiam.
Nudzi mi się i atakują mnie moje myśli. Za dużo ostatnio myślę. W tle słyszę z telewizora "M jak miłość". Powoli mnie to wszystko dobija. Życie tutaj. Niby jest wszystko Ok, ale człowiek wpada w jakąś durną rutynę, robi rzeczy, których nigdy nie robił (damn! nigdy nie oglądałam "M jak miłość"!)
Masz wolność, masz obowiązki i jest tak dobrze, że aż za dobrze.
Przesyt.
Męczą mnie ludzie. Nie mogę przebywać w towarzystwie. Ale kiedy jestem sama, to brakuje mi obecności jakiejś drugiej osoby.
I bądź tu człowieku mądry... i znajdź sobie miejsce, o!
bzduros, bzduros, bzduros wszędzie!
I ja jestem bzdurą też i bzdury w głowie mam ;)
Komentuj (1)
22.02.2009 :: 21:49
OgólnieWszystko się pieprzy, co jest w gruncie rzeczy dziwne.
Dziwne, bo nic się nie stało, nic mi nie runęło i nic nie idzie mi źle, żeby mówić, że cokolwiek mogło się pieprzyć.
Czuję się tak cholernie dziwnie i tak P U S T O w środku, że 24/h mam miliony czarnych myśli, mimo że funkcjonuję i egzystuję normalnie.
A najbardziej drażni mmie włażenie z buciorami w moje życie. Gadanie, że coś jest dobre a coś jest złe.
Nie ma!
Nie ma czegoś takiego jak dobro i zło. A może jest, ale te pojęcia są tak ogólnikowe, i gdyby próbować zdefiniować te dwa słowa, to do każdego byłoby pierdyliard gwiazdek-odnośników, które w gruncie rzeczy więcej by tylko zamotały niż wyjaśniły.
Więc proszę nie wchodzić z buciorami w moje życie, i proszę nie próbować zmieniać mojego światopoglądu, bo tego NIE LUBIĘ i n a p e w n o się nie zmienię tylko dlatego, że ktoś tak chce.
Właśnie.
Komentuj (1)
11.09.2008 :: 00:04
MyślęMyślę o Karze Mustafie i Sobieskim.
Myślę o zimie.
Myślę o tym, jak wszyć ten cholerny rękaw.
Myślę o wakacjach.
Myślę o tym, że za dużo zjadłam.
Myślę o całej pieprzonej ikonografii.
Myślę, że nie powinnam tyle pić.
Myślę o Gruzji, Chorwacji i Ukrainie.
Myślę o starożytnych Egipcjanach.
Myślę o moich studiach.
Myślę o soku jabłkowym.
Myślę o tuszu do drukarki.
Myślę o Kelly Family.
Myślę o nowej biżuterii.
Myślę o globalnym ociepleniu.
Myślę o strefie zgniotu.
Myślę o ciągach arytmetycznych.
Myślę o centymetrze krawieckim.
Myślę o słoniu.
Myślę o starych znajomych.
Myślę o wiedźminie i Yennefer.
Myślę o pomarynkach i mandarańczach.
Myślę o błędach ortograficznych.
Myślę o Masajach, Pigmejach i Aborygenach.
Myślę o pilotach samolotów pasażerskich.
Myślę o Wehrmachcie.
Myślę o mamie i tacie.
Myślę o wszystkim. Byle tylko nie musieć myśleć o Tobie.
Komentuj (3)
13.06.2008 :: 13:58
SzczęśliwośćCzasami czuję się jak dziwka.
Ale chyba lubię tę dziwkę w sobie.
Oby szczęśliwość jak najdłużej.
Komentuj (2)